Blog
A co, jeśli świadomość nie chce być trzeźwą?
Marcin Małek
5 obserwujących 176 notek 51433 odsłony

Masz na ustach ciepłe krople  tylko oczy takie obce  i na ostrzu noża język nuci rozciągnięty niby drucik że się świat zawija w trąbkę   Nie ma komu się pokłócić Ani spłynąć na manowce!...

11.01.2017

Oto nasza mapa „do gwiazd" starannie wydeptana w śniegu i tam nie ma mowy  o czynnym bezładzie  więc gdyby nie biegun  biała kra piętrząca się w głowie gdyby nie strach tańczyłby ogień -...

08.01.2017

Nad domem cisza nawet ptak nie przeleci robak nie tupnie liść nie zgrzytnie   jeszcze się dym snuje w miejscu po kuchni i gra na nosie ów zapach nieznośny palonych włosów i kości   matka nad...

17.11.2016

I. To nie o tobie ani o mnie bohaterski Jazonie w szczerozłotej zbroi tym bardziej nie o naszych rozterkach bo już od dawna wiadomo że nie ma dla nas Kolchid zaś wybór wydaje się prosty nie mówić nic...

27.10.2016

Czekam aż wrócisz jak powrócili tamci wysłani na skraj ciemności przynosząc w ofierze pierwszą nagrodę za którą cierpią narody – „złote runo nicości" uklęknij by przyjrzeć się i...

28.07.2016

Tam gdzie tory wgryzają się pomiędzy niebo a ziemię jest stacja z białym peronem widmo urwiska w toni żółtych pól rzepaku kolumny z betonu jak w Partenonie przez płytki nurt ciepłego powietrza znaczą drogę w...

21.07.2016

Co ma powiedzieć człowiek, który urodził się w Polsce, dajmy na to, w połowie sześćdziesiątych albo siedemdziesiątych lat dwudziestego wieku, gdy nagle słyszy, że kraj w którym przyszedł na świat, to tak naprawdę nie...

16.07.2016

Są takie słowa, które towarzyszą nam przez całe życie. Budują nas i w pewnym sensie określają jako ludzi. I nie, nie chodzi tu o jakąś profesorską mowę, wzniosły cytat, czy fragment poczytnego dzieła. Mam raczej na myśli...

16.07.2016

O mnie

Przyszedłem na świat w trzecim kwartale XX wieku i jestem. Istnieje dzięki słowu i tylko w tej mierze, w jakiej sam się realizuje – m.in. poprzez język którym wytyczam własną drogę. Nie wyróżniam się w tłumie, większość z was mija mnie na ulicy nie ofiarując nawet krótkiego spojrzenia, ale ja na was patrzę i uczę się od was, jak przetrwać poza obszarem zmyślenia. Tak, żyję w zmyśleniu, stąd większość tych, których znam nie ma o mnie pełnego wyobrażenia – należę sam do siebie i dobrze mi z tym odosobnieniem. Mam tyle twarzy, ile akurat zechcę mieć w danym momencie. Bywam wielkoduszny, ale także zawistny, łaskawy i okrutny, szczodry i skąpy, zły do szpiku kości i bezgranicznie dobry. Kocham i nienawidzę, lubuje się w kłamstwie i walczę o prawdę. Wciąż szukam odpowiedzi na to kim jestem, lub na to, jak mnie widzicie. Niektórzy mówią o mnie „poeta”, inni „grafoman nie wart złamanego grosza” – nie boje się jednych i drugich. Ważne, że ktoś mnie czyta, i że mogę się przejrzeć w waszych źrenicach jak w lustrze, albo przejść przez wasze życia, jak przez tranzytowy korytarz. Jeśli więc nadal chcecie mnie poznać, proszę was tylko o jedno – wpuście mnie do środka, wtedy i ja się przed wami otworzę. Wszakże nie gwarantuje gotowego przepisu na to kim jestem – sami musicie wybrać własną odpowiedź.

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

  • 8 stycznia 2017 r. Plamy

Tagi